Forum www.odrdzewiacz.fora.pl Strona Główna www.odrdzewiacz.fora.pl
Forum ODRDZEWIACZ pojazdy zabytkowe- rzemiosło, fotoporadniki, techniki renowacji,odnawianie krok po kroku, remonty, technologie czyli jedyne takie miejsce w sieci!
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Formowanie blach - przykłady
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.odrdzewiacz.fora.pl Strona Główna -> Blacha, karoseria, nadwozie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Biszkopt




Dołączył: 19 Kwi 2016
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon 23:14, 25 Kwi 2016    Temat postu:

No właśnie. Czytałem na którymś forum, że nie polecasz spawania krawędzi. Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie sprawdził tego na własnej blasze Wink

Otworzyłem właśnie na krawędzi pokrywę bagażnika. Dla mnie, początkującego dyletanta, ten sposób wydał się najłatwiejszy i wręcz naturalny. Oczywiście przy spawaniu blachę pościągało, ale nie jest to jakiś koszmar.
nasuwa mi się takie pytanie. Czy oprócz deformacji blachy, pozostawione, nierozklepane spawy, a tym samym naprężenia, mogą być powodem innych niespodzianek?

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Georges




Dołączył: 24 Mar 2013
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 22:03, 27 Kwi 2016    Temat postu:

Nie bardzo rozumiem, co zrobiles z ta pokrywa. Jakos to niejasne na tych zdjeciach.
Co do spawania krawedzi, to wielu tak robi. W niektorych konfiguracjach blachy odksztalcenie moze byc prawie niezauwazalne. Jednak, jak pisalem, nie ma spawu bez deformacji. Deformacja jest tym wieksza, im szersza jest strefa przebarwiona cieplem (wieksza ilosc ciepla). Jesli jednak konfiguracja blachy ogranicza te deformacje, to powoduje to duze naprezenia wewnetrzne. Zasada jest taka: im mniejsza deformacja, tym wieksze naprezenia wewnetrzne (i odwrotnie). Jakie to moze miec skutki? W przypadku czesci obciazonych mechanicznie naprezenia wewnetrze beda sie kumulowaly z obciazeniem zewnetrznym i moze to doprowadzic do pekniec. W przypadku pokrywy bagaznika nie powinno to miec duzego znaczenia.
Pozdrawiam,


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Biszkopt




Dołączył: 19 Kwi 2016
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw 9:21, 28 Kwi 2016    Temat postu:

Pokrywa była zaatakowana na dolnej krawędzi przez korozję. Wywaliłem część poszycia i wycinałem przerdzewiałe kawałki. Cięcie jak i spawanie wykonałem właśnie na krawędzi,którą widać na fotkach powyżej.

[link widoczny dla zalogowanych]


Mało tego spawając to, postanowiłem sprawdzić to co pisałeś o spawaniu nie czekając do wystygnięcia poprzedniego spawu. Faktycznie spoina wygląda lepiej, ale chyba blacha bardziej się przegrzewa.

Czy można w ten sposób spawać np. poszycia? Czy lepiej cyknąć raz i studzić?

Możesz napisać coś więcej o pieńku, który używasz do formowania blachy?
Czy wybranie musi być super dokładnie obrobione, czy liczy się tylko krawędź podparcia blachy na okręgu?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Biszkopt dnia Czw 9:22, 28 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Georges




Dołączył: 24 Mar 2013
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 10:42, 28 Kwi 2016    Temat postu:

To, na ile nagrzewa sie blacha, mozna ocenic na podstawie szerokosci strefy, zwanej przez anglosaksonow HAZ (heat affected zone), czyli blachy przebarwionej na niebiesko przy spawaniu. Dobre, szybkie spawanie daje HAZ o szerokosci mniejszej niz 2 cm, kiepski spawacz moze miec nawet i 6 - 7 cm. Im szersza HAZ, tym wieksze odksztalcenia.
Drugi aspekt sprawy, to czas wykonania spawu. Mozesz studzic kazdy punkt spawu. Haz bedzie wezsza, ale kazdy ostudzony punkt trzeba rozklepac przed polozeniem nastepnego, aby nie kumulowac odksztalcen (skurcz zachodzi przy stygnieciu materialu i nastepny punkt spawu zrobisz przy juz zblizonych przez skurcz brzegach blachy). Taka proczedura wydluza w sposob baaardzo znaczny czas wykonania spawu, choc dla poczatkujacego daje to mozliwosc lepszej kontroli znieksztalczen.

Wglebienie, zwane solniczka, powinno byc dobrze wykonczone. Jego powierzchnia sluzy m. in. do wyklepywania blachy przy jej sciaganiu.
Jest to narzedzie bardzo uniwersalne. Opisalem gdzies chyba tylko rozciaganie na nim blachy, ale chyba czesciej uzywa sie go sciagania (skracania) brzegu blachy i wtedy od stanu powierzchni solniczki zalezy stan wyklepywanej blachy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Biszkopt




Dołączył: 19 Kwi 2016
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw 11:27, 28 Kwi 2016    Temat postu:

Dzięki Georges za kolejną wskazówkę. Zespawam tą metodą na próbę dwa kawałki świeżej blachy i zobaczymy tą HAZ. Rozumiem, że lecę od początku do końca, bez dzielenia na etapy, segmenty?

Wracając do solniczki, możesz napisać coś więcej na temat skracania brzegów? Może masz jakieś fotki na dysku?
Skracanie czyli spęczanie blachy, tak? Widziałem jak rozciągałeś blachę na pieńku, chyba na oldtimery.com.

Pieniek obrabiasz ręcznymi narzędziami, czy pomagasz sobie frezem?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Georges




Dołączył: 24 Mar 2013
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 13:21, 28 Kwi 2016    Temat postu:

Biszkopt napisał:
...Rozumiem, że lecę od początku do końca, bez dzielenia na etapy, segmenty?...

Jesli jestes szybki, mozesz spawac od konca do konca. Ja robie tak palnikiem. W przypadku MIG-a i spawaniu nowej blachy ze stara jest to znacznie trudniejsze z powodu wzrostu temperatury blachy (ryzyko wypalania dziur). Dlatego MIG-iem spawam raczej kawalkami 5 - 6 cm. Kazdy kawalek jest oszlifowany i wyklapany przed spawaniem nastepnego.
Oczywiscie, przed spawaniem nalezy brzegi zczepic punktami co 3 - 4 cm. Wlasnie w czasie zczepiania mozesz dobrze zauwazyc, co sie dzieje. Uloz kawalki blachy rownolegle, zrob dwa lub trzy zczepy i pozwol im ostygnac.Zauwazysz, ze brzegi blachy za drugim lub trzecim punktem zaczna zachodzic na siebie. Jesli rozklepiesz zczepy brzegi wroca na swoje miejsce i znowu beda rownolegle.

Pieniek na przekroju poprzecznym nie jest latwy do obrobki. Jesli masz frez, nie wahaj sie go uzywac. Istnieja tarcze-frezy do szlifirek katowych, na przyklad. Ja nacinalem go po barbarzynsku tarcza do ciecia metalu i wykanczalem recznie.

Zajrzyj tutaj:
[link widoczny dla zalogowanych]

Moze ci cos to pomoze. Jesli nie, sprobuje wyjasnic pozniej.
Pozdrawiam,


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Biszkopt




Dołączył: 19 Kwi 2016
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią 19:59, 29 Kwi 2016    Temat postu:

Kiedy przeczytałem co piszesz o zachodzeniu blachy na siebie, to mi się zapaliła żarówka. Przecież zawsze miałem problem z oszlifowaniem spawów. Pomimo że starałem się pasować blachy najdokładniej jak to możliwe, zawsze po spawaniu i w trakcie szlifowania powstawał próg. No nie rozklepywałem spawów.

Pytanie, szlifujesz je częściowo, rozklepujesz i szlifujesz już dokładniej?

Posmarkałem dwa kawałki blachy tak jak wcześniej pisaliśmy. Przebarwienie jest na 2cm. Sama spoina jakaś rewelacyjna jeszcze nie jest. Po rozklepaniu i oszlifowaniu zauważam różnicę na plus Smile

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Georges




Dołączył: 24 Mar 2013
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 21:09, 29 Kwi 2016    Temat postu:

Jestes na dobrej drodze.
Osobiscie, przed wyklepaniem pozostawiam 1-2 dziesiate milimetra spawu ponad powierzchnia blachy. Wykanczam pozniej, uwazajac aby nie szlifowac blachy a tylko spaw, choc nie zawsze sie to udaje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Biszkopt




Dołączył: 19 Kwi 2016
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon 12:40, 02 Maj 2016    Temat postu:

Dzień dobry,

Korzystając z długiego weekendu, który nie jest taki długi, bo dzisiaj w robocie.
Przetestowałem rozklepywanie spawów podczas wspawywania narożnika i jest wszystko tak jak piszesz. Blachy zaczęły się schodzić na siebie i bez rozklepania wyszedłby próg, jak wcześniej miało to miejsce.
Ogólnie narożnik zmontowałem spawając go po krawędzi, trochę się nie posłuchałem Wink Feler tego jest taki, że krawędź nie przechodzi łagodnym łukiem, tylko jest trochę bardziej ostra. Może uda mi się to poprawić pilnikiem.

Tego pieńka już szukam po lesie Wink Rozumiem, że w grę wchodzą twarde odmiany drzewa. Liściaste jakieś, czy nie ma znaczenia?

Przeglądałem wątek z linka, który wkleiłeś. Czyli skracanie krawędzi blachy na solniczce, to rozklepywanie tworzących się fałd blachy? Czy jest istotna różnica między tym sposobem, a wykonywaniem fałd za pomocą przyrządu, który pokazałeś wcześniej (widelca czy jak tam go nazywasz) ? Czy chodzi o wielkość obrabianego detalu?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Georges




Dołączył: 24 Mar 2013
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 15:52, 02 Maj 2016    Temat postu:

Biszkopt napisał:
... Może uda mi się to poprawić pilnikiem....

Po oszlifowaniu spawu z obu stron wloz w rog od wewnatrz kawalek preta fi 6 - 8, przyspawanego do kawalka plaskownika np. w charakterze kowadelka i poklepujac lekko, ale czesto w krawedz naprzeciwko tego kowadelka powinno ci sie udac zaokraglic krawedz.

Biszkopt napisał:
Rozumiem, że w grę wchodzą twarde odmiany drzewa. Liściaste jakieś, czy nie ma znaczenia?

Mozesz wziac, co ci wpadnie w rece, ale iglaste maja niejednirodna strukture przekroju (biel i twardziel) i w pewnych warunkach moze to sie odbic na powierzni blachy.

Biszkopt napisał:
Czyli skracanie krawędzi blachy na solniczce, to rozklepywanie tworzących się fałd blachy? Czy jest istotna różnica między tym sposobem, a wykonywaniem fałd za pomocą przyrządu, który pokazałeś wcześniej (widelca czy jak tam go nazywasz) ? Czy chodzi o wielkość obrabianego detalu?

Z grubsza, tak.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Biszkopt




Dołączył: 19 Kwi 2016
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw 14:49, 05 Maj 2016    Temat postu:

Georges, przy wspawywaniu kolejnej łaty do mercedesa, nasunęło mi się pytanie. Jak radzisz sobie z rozklepywaniem spawów, w miejscach gdzie niema lub jest ograniczony dostęp od wewnątrz?

[link widoczny dla zalogowanych]

Sytuacja jak na foto. Jakoś poradziłem sobie przy pomocy płaskownika w charakterze łyżki. Wypchnąłem blachę. Jednak rozklepać spawów tak jak pisaliśmy wyżej, do końca mi się nie udało. Nie mogłem stabilnie podłożyć kowadełka i pukanie powodowało dalsze zapadanie się blachy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Biszkopt dnia Czw 14:59, 05 Maj 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Georges




Dołączył: 24 Mar 2013
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 19:37, 05 Maj 2016    Temat postu:

Cudow nie ma. Czarodziejskiej paleczki tez.
Najlepiej jest unikac spawania tam, gdzie nie ma dostepu. Czesto lepiej jest zastapic wiekszy kawal blachy i miec dostep do spawu, niz wklejac male kawalki.
Jesli juz trzeba, to sa w handlu rozne lyzki blacharskie i mozna sobie poradzic, ale to kosztuje. Stosuje tez czasami technike wypychania spawu na zewnatrz i potem, po oszlifowaniu spawu, prostuje ja, na ile sie da, przez zciaganie cieplne (tarcza zciagajaca - shrinking disk).
Jednak najczesciej staram sie unikac spawow, ktore moga sprawiac tego typu klopoty.
Pozdrawiam,


PS. Zdalem sobie sprawe, ze odpowiedz jest chyba troche zbyt skrotowa jesli chodzi o wypychanie spawu na zewnatrz. Technika jest taka, ze wypychajac blache w miejscu spawania, trzeba uderzac mlotkiem z zewnatrz wokol miejsca, gdzie blacha sie "zapadla". Spowoduje to, ze odksztalcenie sie "odwroci" i spaw znajdzie sie na zewnatrz (bedzie wypukly) i bedzie latwiejszy do dalszej obrobki.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Georges dnia Pią 20:31, 06 Maj 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Biszkopt




Dołączył: 19 Kwi 2016
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Sob 10:13, 07 Maj 2016    Temat postu:

Dzięki Goerges za podpowiedź.
Z grubsza tak robiłem jednak z braku łyżek użyłem grubego płaskownika.

Właśnie zdałem sobie sprawę z mojego błędu. Temperatura spawu i ściąganie nie była jedynym problemem. W tym miejscu blacha jest odkształcona w dwóch płaszczyznach. Moją łatkę uformowałem przed spawaniem tylko w jednej. Wcześniej nie zwróciłem na to uwagi. Czyli należałoby ją wcześniej rozwalcować w dwóch kierunkach, jak np poszycie dachu.

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Georges




Dołączył: 24 Mar 2013
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 18:26, 07 Maj 2016    Temat postu:

Mysle, ze nie jestes pierwszym, ktory wpadl w te pulapke. Pamietaj, ze w samochodzie, szczegolnie w poszyciach zewnetrznych, nie ma ani powierzchni plaskich, ani linii prostych (wiec i powierzchni cylindrycznych - "formowanych w jednym kierunku").
Latke trzeba bylo nie tyle rozwalcowac "w dwoch kierunkach", co po prostu rozwalcowac lub rozklepac na srodku.
Jesli juz wspawales, to jeszcze nic straconego. Bedzie tylko wiecej roboty z rozklepywaniem (planowaniem) na kowadelku (mlotek uderza w kowadelko podlozone z drugiej strony).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
abc-kompresory




Dołączył: 03 Lip 2016
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 23:36, 07 Lip 2016    Temat postu: Można się wiele nauczyć

Kożyści dla nowicjusza wielkie

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.odrdzewiacz.fora.pl Strona Główna -> Blacha, karoseria, nadwozie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
Strona 5 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin