Forum www.odrdzewiacz.fora.pl Strona Główna www.odrdzewiacz.fora.pl
Forum ODRDZEWIACZ pojazdy zabytkowe- rzemiosło, fotoporadniki, techniki renowacji,odnawianie krok po kroku, remonty, technologie czyli jedyne takie miejsce w sieci!
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Regeneracja skrzyni biegów III-biegowej Warszawa, Nysa, Żuk

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.odrdzewiacz.fora.pl Strona Główna -> Mechanika
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marian




Dołączył: 08 Sty 2013
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 11:26, 09 Sty 2013    Temat postu: Regeneracja skrzyni biegów III-biegowej Warszawa, Nysa, Żuk

Na prośbę PONEGO o poradnik regeneracji skrzyni, wrzucam napisany już kiedyś przeze mnie i przez phinka na nysavan.mojeforum.net tutorial ze składania skrzyń biegów.
Masowa regeneracja odbywała się w Rogowie na kolejce (kolejrogowska.pl)

No to zaczynamy Smile

REGENERACJA SKRZYNI BIEGÓW III

Może podzielmy to na kilka części...

1.Rozbieranie, czyszczenie malowanie (ot, relacja z tego, co robiliśmy)
2.Weryfikacja części, czyli praktycznie wszelkie możliwe usterki części, z którymi mogliśmy się spotkać, bo mieliśmy 8 kompletów części Wink
3.Mały tutorial, jak składać, żeby było dobrze i co przygotować do składania;
4.Różnice między skrzyniami III na przestrzeni lat. A okazuje się, że był przynajmniej 3 różne typy obudów, nie wspominając, że różniły się też innymi, mniejszymi lub większymi pierdołami Wink

Rozbiórka prawie taka sama jak w przypadku IV.
1.Odkręcamy wszystkie możliwe pokrywy - boczną, tylną, przednią...
2.Wybijamy ośkę choinki i wstecznego
3.Opuszczamy choinkę na "dół" obudowy, wyciągamy tryb wstecznego biegu;
4.Możemy wyjąć już wałek sprzęgłowy razem z łożyskiem. Jak nie chce wyjść ręką, to możemy puknąć młotkiem w obudowę trzymając za wałek.Uwaga na małe łożysko igiełkowe między wałkiem głównym a wałkiem sprzęgłowym
5. Wyciągamy tylne łożysko wałka głównego, jak nie chce łatwo wyjść, to możemy delikatnie pomóc młotkiem,
6. ściągamy tuleję przesuwną II i III biegu - UWAGA - mogą wypaść spręzynki i kulki kamieni synchronizatorów, więc trzeba uważać, żeby ich nie zgubić, chyba, że mamy komplet nowych.
7. Możemy wyciągnąć wałek główny z tuleją stałą i kołem zębatym II biegu przez otwór wałka sprzęgłowego, zostawiając koło zębate I biegu w obudowie.
8. Wyciągamy koło zębate I biegu;
9. Wyciągamy choinkę uważając na podkładki, łożyska i tuleję.
10. Napawamy się widokiem wyciągniętych części, ale nie dłużej niż 2 minuty i 15 sekund, bo trzeba się wziąć za czyszczenie tego wszystkiego do weryfikacji, my akurat trochę tego mieliśmy...


[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


Phinek maluje jakiś złom Very Happy
[link widoczny dla zalogowanych]

Potem ja coś tam dokończyłem:
[link widoczny dla zalogowanych]

Wszystko w podkładzie:

[link widoczny dla zalogowanych]

Ale Phinek dobrał bliską oryginału farbę zieloną z najstarszych skrzyń, mniej wiecej wyglądało to tak:
[link widoczny dla zalogowanych]

Ahh, byłbym zapomniał. Cosik jeszcze trzeba o pokrywie bocznej, przeca jakoś te biegi trza wrzucać.
O tej z wodzikami w środku już pisałem, taka pokrywa od III się różni od tej z IV tylko tym, że ma 1 wodzik mniej i te wodziki są nieco inne, poza tym sposób naprawy jest identyczny.
Więc napiszę coś o pokrywie starego typu, Phinek dokończy, bo w końcu z braku pewnych rzeczy nie skończyliśmy jej regeneracji.

Po ściągnięciu pokrywy ze skrzyni, wodziki wewnętrzne powinny dać się wyciągnąć ręką z otworów w których są osadzone. Aby rozebrać resztę mechanizmu, należy przede wszystkim wybić sworznie/zawleczki blokujące przed wypadnięciem zewnętrzne wodziki. Może to nie być łatwe, więc trzeba się uzbroić w cierpliwość lub dobre narzędzia. Gdy to uczynimy możemy oddzielić te wodziki zewnętrzne od tych obracających się części, w które wchodzą wodziki wewnętrzne. Nie wiem, jak to nazwać...
W kazdym razie po wyciągnięciu tychże, a raczej w trakcie ich wyciągania trzeba uważać, żeby nie wysypać dwóch kulek ze spręzynką i bolcem. Są one osadzone w tulejce pomiędzy tymi dwoma wodzikami. Kulki wypychane przez sprężynkę i przepychane nawzajem przez bolec (aby uniemożliwić wrzucenie 2 biegów na raz) pozwalają na blokowanie wodzików w pozycji wrzuconego biegu lub luzu.

[link widoczny dla zalogowanych]

Trzeba sprawdzić, czy kulki nie mają wżerów i są okrągłe, a nie owalne, kwadratowe czy innych kstałtów. W razie by miały ubytki i nie były kuliste, trzeba je wymienić. Można dobrać z jakiegoś łożyska, na wymiar.
Spręzyna oczywiście nie może być pęknięta, a bolec ma się w sprężynie gładko poruszać.

Aby nasza pokrywa zachowała szczelność trzeba wymontować korkowe uszczelki wodzików, bardzo delikatnie podważając metalowy pierścień śrubokrętem - najlepiej przez tą usczelkę, bo i tak będzie wymieniana, a szkoda niszczyć pierścienia. Po wyjęciu uszcelki trzeba kupić lub dorobić nową, taką, żeby ciasno wchodziła na tą "oś" wodzików i prawidłowo uszczelniała.

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Weryfikacja części:

Montujemy oczywiście tylko dobre, niezniszczone i niezużyte części, bo tylko takie mogą zapewnić poprawne działanie skrzyni biegów a nawet innych elementów samochodu, bo w urządzeniu mechanicznym, jakim jest samochód wszystko jest ze sobą powiązane.

Przedstawię tutaj wady, usterki, oznaki "zepsucia", które dyskwalifikują możłiwość do ponownego montażu takiej części.

O łożyskach nawet nie mówię, bo łożyska zawsze przy regeneracji należy wymienić i zawsze wszystkie.

Zacznijmy od kwestii dentystycznych.
Czyli wszystko, co ma zęby...
Powinno je mieć, bo bawić w dentystów się nie będziemy:

[link widoczny dla zalogowanych]

Ten wałek sprzęgłowy nadaje się doskonale na półkę, ale nie do skrzyni, bo będziemy mieli tylko jeden bieg... ostatni

[link widoczny dla zalogowanych]

ząbki miał ładne:

[link widoczny dla zalogowanych]

Choinki też muszą mieć zęby zdrowe, niewyłamane, niezjechane, tak jak na poniższych przykładach:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Podobnie sprawa się ma z kołem zębatym I biegu. Nie może mieć powyłamywanych zębów, ani nadmiernie startych, zużytych:

[link widoczny dla zalogowanych]

Koła zębate II biegu ponownie muszą mieć zdrowe zęby, nie tak jak tu:

[link widoczny dla zalogowanych]

również te drobne ząbki od synchronizacji na tym kole zębatym nie mogą być tak wyrobione, jak tu:

[link widoczny dla zalogowanych]

To tyle ze stomatologii, przejdźmy do innych części do weryfikacji,
Zasadniczo, jeśli wylejemy pół litra wody ze skrzyni i zastaniemy tam coś takiego:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

To niech naszego umysłu nie zmąci myśl chęci montażu ponownego tej kupy korozji...

Taki sam los spotkał pewnie wałek główny tej skrzyni:

[link widoczny dla zalogowanych]

Ten drugi też jest już zły, bo jak widać wewnętrzna bieżnia łożyska igiełkowego między wałkiem sprzęgłowym a głównym jest wyrobiona i na wałku powstał próg. Ten wałek nie powinien już być montowany do skrzyni:
[link widoczny dla zalogowanych]

Co dalej, wałek główny nie powinien mieć nierówności na wieloklinie, progów i śladów zużycia czy ubytków.
Wałek sprzęgłowy, poza tym, że musi mieć wszystkie zęby całe i zdrowe, wieloklin też powinien mieć w nienagannie dobrym stanie i nie powinien być pęknięty jak tu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Ba, jego bieżnia tegoż małego łożyska między wałkiem sprzęgłowym, a głównym też nie powinna miec ubytków, czy być zużyta. W tym przypadku ta bieżnia była totalnie skorodowana, co wykluczało możliwość zamontowania tego wałka, bo łożysko nie pracowałoby tak jak powinno, jeśli wogóle pracowałoby:

[link widoczny dla zalogowanych]

Ogólnie wszelkiej korozji na częściach w skrzyni biegów mówimy stanowcze NIE. są pewne wyjątki, ale są bardzo... wyjątkowe...

Są jeszcze osie choinki i wstecznego, nie było jak zrobić zdjęcia ich usterkom, bo na zdjęciach tego po prostu nie widać, ale na żywo każdy raczje kumaty człowiek jest w stanie rozróżnić dobrą oś od zużytej = złej.
Zużyta oś jest wyrobiona, ma wyczuwalny próg, lub progi na swojej powierzchni, ma ubytki, wżery. Dobra oś nie ma ubytków, wżerów, śladów zużycia, jest prosta i gładka. Końce powinny być bielone. W przypadku wałka wstecznego bielona jest tylko jedna końcówka - chodzi tylko o szczelność po wbiciu w obudowę. Niebielone będą powodowały wycieki, choć zawsze można próbować je wklejać na jakiś silikon czy inny loctice.

Przejdźmy do weryfikacji "drobnicy", bo przecież nie z samych kół zębatych, osi i wałków składa się skrzynia biegów.
Synchronizatory - powinny mieć wszystkie zęby, zęby powinny być zużyte raczej równomiernie i nie nadmiernie. Najlepiej, żeby miały równe skosy po obu stronach zęba. Inaczej może być problem z wrzucaniem biegu. Tzn, np jedna ściana zęba nie może być pionowa, i ząb powinien mieć ten szpic, a nie łuk.
Druga strona medalu, tfu... synchronizatora ma być równa i nie zużyta tak jak tu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Ponadto po założeniu synchronizatora na koło zębate np II biegu przy obracaniu pierścieniem synchronizatora jego ząbki nie powinny ocierać o ząbki na kole zębatym.

Eh.. ciężko jest opisać usterki synchronizatorów, choć są częste... może phinek jakoś lepiej ujmie to w słowa...

No cóż, do przodu!

Nie pomogą nowe synchronizatory, kamienie, kulki i inne cuda, jeśli nasza tuleja przesuwna będzie zużyta, tak jak ta, która ma wyrobione wręcz "dziury", tam gdzie ich być nie powinno. Powinno być tylko to nacięcie pośrodku przebiegające przez cały obwód tej tulei:

[link widoczny dla zalogowanych]

W skrzyni jest też wiele podkładek, dystansowych, czy nie, ale są.
I też muszą być dobre, by nie stawiać oporów i spełniać prawidłowo swoją funkcję.
Zacznijmy od podkładek choinki:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Zużyte, jak na zdjęciach powyżej nie nadają się do ponownego użycia. Każda musi mieć ząbek, którym się zapiera o obudowę, tak jak w skrzyni IV. ta podkładka (najprawdopodobniej) stalowa, też nie może być zużyta, mieć progów na powierzchni. Powinna być jak najbardziej gładka, płaska w jednej płaszczyźnie i okrągła w drugim przekroju.

Podkładka oporowa (ta gruba) na wałku głównym, nie może mieć śladów zużycia, takich jak ślady ostrych starć z wieloklinem koła zębatego I biegu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Podkładka brązowa między tuleją stałą a kołem zębatym II biegu powinna być też nienagannie gładka i okrągła, bez śladów zużyć, ubytków, zniekształceń, tak jak tu:

[link widoczny dla zalogowanych]

"ta tulejka choinki to jest chyba jedyna rzecz, która nie może się zepsuć" powiedziałem do phinka, który właśnie weryfikował części z drugiego stolika..
w tym samym momencie okazało się, że się myliłem - phinek pokazał mi zepsutą tuleję, którą właśnie odłożył do części "na złom":

[link widoczny dla zalogowanych]

Wkrótce potem sam znalazłem tuleję, która była zepsuta, tylko w nieco inny sposób:

[link widoczny dla zalogowanych]

Okazuje się, o dziwo, że tuleje stałe też mogą się zepsuć, nawet zdarza im się to dość często, jak potwierdziły badania na podstawie 8 różnych skrzyń Very Happy

Trudno to znów ująć na zdjęciu, ale wieloklin nie może mieć ubytków i zniekształcen, śladów zbyt dużego momentu obrotowego innych części Very Happy
Po prostu - powierzchnie styku z podkładkami z jendej i drugiej strony muszą być gładkie i bez ubytków, a tuleja przesuwna powinna bez oporów i zacięć poruszać się po tulei stałej. Mało widać na tych zdjęciach, ale ta tuleja już się do zamontowania nie nadaje:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Jeszcze jedna usterka, którą mogliśmy zdiagnozować była przerdzewiała pokrywa przednia (łożyska wałka sprzęgłowego), zbyt duże wżery i nierówności. Po tej powierzchni porusza się tuleja łożyska oporowego sprzęgła. Pewnie po tej też by się poruszała, ale po co jej robić nadmierne opory. Wszystko powinno być jak najlepsze , a nie "dostateczne"...
[link widoczny dla zalogowanych]

Nom. To chyba tyle usterek, które mogliśmy zobaczyć na podstawie różnych części wymontowanych z 8 skrzyń biegów. Może Phinek coś doda/poprawi, jak o czymś zapomniałem lub się pomyliłem Wink


Składanie skrzyni

Przygotowujemy wszystko, co potrzebne:

[link widoczny dla zalogowanych]

Na zdjęciu jeszcze brakuje wałka sprzęgłowego.
A propos niego - trzeba go przygotować do montażu. W tym przypadku wystarczy po prostu nabić łożysko najlepiej, montując też odrzutnik oleju, choć bez niego też wszystko będzie chodziło, tylko uszczelki będą miały więcej "roboty". łożysko należy zabezpieczyć pierścieniem i na łożysko też należy założyć pierścień.

Następnie przygotowujemy wałek główny...

Z pozoru banalna czynność jednak wymaga precyzji i umiejętności dodawania i dzielenia...
do rzeczy:

Na dobry, niezniszczony wałek główny

[link widoczny dla zalogowanych]

montujemy podkładkę oporową - WAŻNE - żeby jedno z jej nacięć trafiło na bolec w wałku głównym. Musi to zapobiegać obracaniu podkładki - ma się obracać razem z wałkiem głównym, a nie osobno. Kołek/bolec jest wymienny, więc, jeśli jest zły to można go wyciągnąć, wybić i wstawić nowy.

[link widoczny dla zalogowanych]

Poprawnie zamontowana podkładka (dociśnięta do krawędzi wieloklinu koła I biegu):

[link widoczny dla zalogowanych]

Następnie wsuwamy na wałek główny koło zębate II biegu ( warto wszystko wcześniej delikatnie posmarować olejem - raz, że lepiej wchodzi Laughing , dwa ,że przy rozruchu zawsze ten film olejowy już jest i nie ma obaw, że coś będzie na sucho pracować):

[link widoczny dla zalogowanych]

Montujemy pierścień synchronizatora II biegu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Układamy brązową czy miedzianą podkładkę:

[link widoczny dla zalogowanych]

Czas zamontować tuleję stałą.

[link widoczny dla zalogowanych]

Zazwyczaj nie wchodzi tak łatwo, bo musi być w miarę ciasno spasowana z wałkiem głównym, wobec czego posłużymy się jednym z najbardziej uniwersalnych narzędzi - młotkiem. Jednak, żeby niczego nie uszkodzić, pobijamy przez rurę, żeby wszystko odbywało się równomiernie i dało pożądany efekt:

[link widoczny dla zalogowanych]

Ryp, ryp...

[link widoczny dla zalogowanych]

I tuleja powinna ładnie wejść na swoje miejsce:

[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]

Niestety, to nie koniec dłubania przy wałku głównym, bowiem zostały nam jeszcze jakieś cienkie podkładki... otóż one służą do regulacji luzu w całym zespole części wałka głównego.

Najpierw jednak zmontujmy to bez podkładek - montujemy pierścień zabezpieczający:

[link widoczny dla zalogowanych]

I sprawdzamy, jaki mamy teraz luz, poprawny luz powinien wynosić 0,1mm.

[link widoczny dla zalogowanych]

Oczywiście nigdy taki nie będzie, jeśli nie damy podkładek. Podkładki powinny mieć też po 0,1mm,
[link widoczny dla zalogowanych]

więc jeśli mamy luz przykładowo 0,3, umiejąc liczyć szybko dojdziemy do wniosku, że potrzeba 2 podkładki, aby uzyskać prawidłowy luz.

[link widoczny dla zalogowanych]

Na wszelki wypadek, po zamontowaniu podkładek zakładamy pierścień zabezpieczający i jeszce raz mierzymy szczelinomierzem luz i po uzyskaniu satysfakcjonującego wyniku mamy gotowy wałek główny do zamontowania.

Następnie mając już wszystko przyszykowane rozpoczynamy montowanie tego całego złomu do obudowy. Nie mam niestety zdjęć, bo tak się fajnie składało, że zapomniałem wyciągnąć aparatu, a skrzynia była złożona....

W kazdym razie najpierw montujemy choinkę, tak jak w IV z opisu wyżej. Książka pisze o zamocowaniu choinki na osi 8mm, razem ze wszystkimi podkładkami. Przetestowaliśmy z phinkiem oba rozwiązania - fakt, to z prętem jest też całkiem sprytne - my zastosowaliśmy pręt 6mm, było jeszcze lepiej Very Happy

Następnie wkładamy do obudowy koło zębate I biegu i przez otwór wałka sprzęgłowego wkładamy złożony wałek główny, nasuwając na niego koło zębate I biegu i wyciagając drugą stroną, przez tylny otwór.

Następnie, stwierdziwszy, że to, co zrobiliśmy jest dobre, a powinno być przystępujemy do karkołomnego zamontowania tulei przesuwnej... Dlaczego karkołomnego? Albowiem potrzeba zamontować po 3 sztuki kamieni synchronizatorów, kulek i sprężynek kulek w tulei stałej i dopiero na to wszystko możemy nasunąć tuleję przesuwną. W pierwszej skrzyni zmontowaliśmy to posługując się smarem stałym, wykorzystując jego właściwość lepkości... Po prostu wszystkie kamienie, sprężynki i kulki "wkleiliśmy" na smar stały, po czym jakoś trzymając dziwnym trafem wszystkie kulki na raz, coby nie wypadły i trzecią ręką nasuwając tuleję wciskając kulki, żeby wlazła - udało się.
Ucząc się na błędach wymyśliliśmy prostsze rozwiązanie. Tzn, to nie był błąd, ale zdawało się, że nowy pomysł rozwiąże problematyczny montaż tulei i kamieni z kulkami i sprężynkami... Okazało się, że rozwiązał tylko po części, ale fakt, było trochę łatwiej.

Montujemy te kulki, kamieni i sprężynki na smar stały, a potem, coby nie wypadły ściskamy je opaską... my użyliśmy trytytki, phinek zgrabnie owinął wszyskie kulki grubą trytytką i zacisnął, tak, by nie mogły wypaść. Nasunąłem do trytytki tuleję przesuwną - potem znów chyba dziesięcioma rękoma ściskałem kulki, kolejną ręką zsuwając trytykę w dół, a dwunastą nasuwając na kulki tuleję przesuwną... Udało się Smile Myślę, że przy większej wprawie i lepszej "taśmie" ściskającej może się to okazać całkiem prostą czynnością Smile

Teraz pozostaje uważać, żeby nie zrzucić tej tulei przesuwnej, bo zabawa się powtórzy Very Happy

Teraz możemy zamontować tylne łożysko, powinno wejść ręką, ewentualnie można pomóc lekko młotkiem gumowym, lub pobijając równomiernie przez deskę. Gdy łożysko razem z pierścieniem zabezpieczającym będzie osadzone w obudowie możemy przykręcić tylną pokrywę - pamiętając o zamontowaniu nowego simerringu i koła napędu szybkościomierza.

Teraz już wałek główny nie powinien nam wypadać.. więc możemy przystąpić do jakże prostej czynności, jaką jest włożenie wałka sprzęgłowego z pierścieniem synchronizatora III biegu. Wcześniej trzeba pamietać o łożysku igiełkowym miedzy wałkiem głównym, a sprzęgłowym.

Gdy pierścien zabezpieczający łożyska wałka sprzęgłwego zetknie się z obudową, czyli całe łożysko wejdzie w obudowę - możemy wreszcie wbić oś choinki. W tym celu należy podnieść choinkę do góry, tak by wszystkie otwory się pokrywały, wbijamy od strony tylnej obudowy. Teraz gdy choinka jest już zamontowana na stałe w obudowie - blokuje także przed wypadnięciem wałek sprzęgłowy. Możemy przykręcić przednią obudowę pamietając o dość upierdliwym o-ringu korkowym... Gdy uznamy, że naprawdę cieżko wchodzi, albo wałek sprzęgłowy się wręcz nie chce obracać po zamontowaniu, możemy lekko skrócić ten korek. On jest w jednym miejscu przecięty na skos - trzeba uciąć mały kawałeczek nożykiem, na taki sam skos, coby wszysko szczelne było jak należy. Pewien opór być może, bo to i tak się jeszcze "dotrze i wyrobi" w czasie jazdy, ale bez przesady...
Jeszcze pozostało zamontować koło zębate wstecznego biegu wbijając jego oś.
Potem wsadzić blaszkę zebezpieczającą osie przed wypadnięciem, przykręcić ją i w sumie to tyle. Tylko pokrywa boczna została Smile

Jakbym czegoś zapomniał, czy coś to proszę pisać - phinek szczególnie Ty, bo składałeś to ze mną, więc może pewnie szczegóły Ci utkwiły w pamięci. Ja to też z głowy pisałem, więc mogłem coś pominąć, ale zdaje się, że wszystko ok. Smile

Już niebawem najbardziej fascynująca część wywodu - RÓŻNICE :devil:


EDYCJA:

Wot, zapomniałbym dodać zdjęć złożonych skrzyń Cool

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Tutaj też zregenerowałem pokrywę boczną, ale nie było kiedy jej wyczyścić i została taka brzydka...

Druga skrzynia w rażąco zielonym kolorze, dość bliski do oryginału, dobierany z oryginalnego koloru wnętrza, okazało się, że jednak zbyt jaskrawy, ale przynajmniej będzie widać kazdy wyciek Very Happy
No i jest to najstarszy typ - zachowany w oryginale poza łożyskowaniem między wałkami wszystko jak ma być w starym typie Smile

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]



Panowie, Panie zespół masowej regeneracji skrzyń biegów w składzie Phinek i Marian mają zaszczyt przedstawić temat pt:

Różnice konstrukcyjne między skrzyniami trzybiegowymi stosowanymi w samochodach marki Warszawa, Nysa, Żuk, Tarpan, a także innych pojazdach mechanicznych wysokiej klasy
Mr. Green

Zacznijmy od największego elementu - obudowy skrzyni biegów. Wśród 8 obecnych na sali obudów wyróżniono 3 typy, które są często powiązane z innymi różnicami.

Pierwszy typ obudowy - najstarszy - cechy charakterystyczne:
wziernik u góry, z tyłu obudowy tylko otwory na śruby, brak otworów na smarowanie, na obudowie logo fabryki "ZSMT" prawdopodobnie Zakład Sprzętu Motoryzacyjnego Tczew, przednia część większa niż w późniejszych typach, prawdopodobnie była przystosowana do montażu w innym samochodzie, z większą obudową sprzęgła - może ktoś wie, skąd była zapożyczona ta konstrukcja? A może po prostu było w planach montowanie jej w czymś większym, a nie doszło do skutku?:

[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]


Drugi typ obudowy - stary, ale nie najstarszy- cechy charakterystyczne:
już brak wziernika u góry, w tylnej części oprócz otworów na śruby 2 niegwintowane otwory na smarowanie, na obudowie logo fabryki "FPST" Fabryka Przekładni Samochodowych Tczew, brak jeszcze otworu na czujnik wstecznego biegu, przednia część zmniejszona w stosunku do poprzedniej, tak już zostało do końca:

[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]

Trzeci typ obudowy - najnowszy - cechy charakterystyczne:
te, co w drugim typie, dodatkowo otwór na czujnik wstecznego w tylnej części obudowy oraz zmniejszone, "spłaszczone" wzmocnienie skrzyni, obok loga fabryki wprowadzony nadlew rodzaju materiału tutaj Zl 200:

[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]

tutaj porównanie tych trzech typów z każdej strony, widać różnice nie?"


[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Z konstrukcją obudowy i latami jej produkcji były śicśle związane różnice w częściach do skrzyń. Te najstarsze, z racji braku otworów smarowania miały inną tylną pokrywę, "gwiazdkę", patrząc od drugiej strony miały 6 otworów, przy czym, oczywiście tylko 5 na przelot:

[link widoczny dla zalogowanych]

nowszy typ tylnej pokrywy był związany z pojawieniem się otworów na smarowanie, więc pokrywa musiała zostać powiększona "gwiazdka" zbliżyła się kształtem do koła i ma nacięcie na smarowanie (niestety nie mam zdjęcia z drugiej strony - phinek może jeszcze masz jak zrobić):

[link widoczny dla zalogowanych]

I tutaj, choć może się wydawać, że więcej różnic miedzy pokrywami tylnymi nie ma, można się zdziwić. Okazuje się, że wśrod tych nowszych pokryw niektóre, prawdopodobnie wcześniejsze typy miały wciąż 6 otworów, a inne, prawdopodobnie późniejsze, miały tylko te 5, które miały być przelotowe.

Ponadto najstarszy typ pokrywy różnił się wytoczeniem wewnętrznym, ale nie mając zdjęcia trudno jest mi wytłumaczyć - phinek zrób może zdjęcie nowego i starego typu i opisz o co mi chodzi.

Odchodząc nieco od pokryw, były też inne różnice między starymi skrzyniami, a nowymi.
Tutaj różnica zasadnicza jest między tymi najstarszymi, a starymi...
Chodzi o:
-Flansza mocowania wału napędowego;
-tuleja osi choinki;
-łożyskowanie wałka sprzęgłowego między wałkiem głównym, a co za tym idzie - inny typ wałka sprzęgłowego;

W najstarszych skrzyniach flansza mocowania wału miała inny kształt, bardziej prostokątny, natomiast nowsze typy miały okrągłe:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Tuleja osi choinki, poza lepszą jakością wykonania cechowała się, możnaby rzecz, ładniejszym wykończeniem, bowiem miała zaokrąglone rogi:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Potwierdzone na obu przypadkach "najstarszych" skrzyń, także nie jest to nasz "wymysł"

Następna różnica, jak pisałem - łożyskowanie między wałkiem głównym, a wałkiem sprzęgłowym.
Zamiast łożyska igiełkowego, jakie były stosowane później były po prostu wałeczki, takie o:

[link widoczny dla zalogowanych]

A że wałeczki są dość spore, wałek sprzęgłowy miał w środku większą średnicę wytoczenia pod łożysko niż późniejsze wałki sprzęgłowe, poza tym miał pierścień zabezpieczający, który miał za zadanie trzymać wałeczki, gdzie ich miejsce:

[link widoczny dla zalogowanych]

Więcej różnic nie znaleźliśmy, ale mieliśmy tylko 8 różnych skrzyń, więc apeluję o sprawdzanie różnic w skrzyniach z Waszych pojazdów przy okazji ich regeneracji!

Wpadliśmy z phinkiem na pomysł, żeby zrobić listę skrzyń biegów - ich numerów i przyporządkowanych lat produkcji ( data produkcji w nadlewie obok loga fabryki, numer wybity na tylnej powierzchni szkrzyni), co Wy na to? podczogłgacie się pod samochody, tudzież drezynki i pospisujecie dane? Byłby z tego fajny katalog, co kiedy, jakie zmiany itd... Jeszcze gdyby to łączyć z rokiem produkcji samochodu to wogóle byłoby fajnie...

Także w najstarszych Żukach, Nysach i innych takich złomków powinny być te najstarsze skrzynie, prawdopodobnie gdzieś do lat 70tych, nie wiem dokładnie do którego roku, ale jeśli zrobimy taki spis będzie można określić, kiedy wprowadzono zmiany.

Potem na pewno były te drugie typy, jak widać ten, na zdjęciu jest z 79 roku, a kolejny typ jest z 81 czy 82 (nie pamiętam, a nazdjciu kiepsko widac) więc pewnie gdzieś na przełomie lat 70/80 zmieniono typ na trzeci. Więcej typów już raczej nie było, choć na 100% nie można tego powiedzieć. Druga sprawa - nie wiadomo, od kiedy wszedł czujnik wstecznego montowany w skrzyni, bo otwór na niego nie świadczy jeszcze o tym, że takowy był montowany. W 2 obudowach znaleźliśmy dość "fabryczne" śruby, typowo korkowe/ześlepkowe i w obu identyczne, z podkładkami uszczelniającymi... Czyżby kolejny temat na referat? Cool


Uzupełnię odrobinę relację Mariana o tak zwane "umyj ręce"...

Czyli tak jak w dawnych księgach kucharskich pisano... Pierw umyj ręce, następnie przyszykuj...

Więc i ja napiszę... Jeśli waszym daniem dnia będzie skrzynia biegów, niechaj na waszym stole zagości:
- klucz do korków (taki kwadratowy - zrobić samodzielnie)
- klucz 12
- klucz 13
- klucz 14
- klucz 17
- młotek ok. 500g
- śrubokręt płaski
- pobijak (pręt)
- czyściwo (szmatka)

Aby skrzynia nie była trująca, używaj zawsze części nowych lub pozytywnie zweryfikowanych. Wszystkie łożyska staraj się stosować nowe (stare, tylko gdy w promieniu 3 zdrowasiek nie oferują w tym półroczu).
Pytając o łożyska używaj zaklęć:
- 6208 N
- 6306 NRC3 (literki mogą być N lub NA)
- 612-696 (może być TNG)
- 612-695 (tu też może być TNG)
- K 20x26x17 (lub RK 202617 - nie dotyczy najstarszego typu)

Jeśli chcesz, aby naprawa smakowała Twojemu pojazdowi, zatroszcz się o stosowne przyprawy:
- Śrub M6x16 - sztuk 4 (tylko do klapki - stary typ)
- Śrub M8x20 - sztuk 17
- Śrub M10x16 - 1 sztuka
- Podkładki sprężyste do tegoż

* różnica najstarszy typ skrzyni miał inne łożysko między wałkiem sprzęgłowym a głównym... różnica jest jedynie w innym wałku sprzęgłowym i łożysku, ale można zamienić na nowy typ.

Jeszcze w temacie łożysk i nie tylko...

N - to jest rowek na pierścień
NA lub NR - to jest rowek z pierścieniem

Więc jak kupicie N zamiast NA/NR to będziecie musieli sobie pierścionek ze starego łożyska przemontować.

C3 - to jest oznaczenie powiększonego luzu, który jest dedykowany ze względu na spory udział obciążeń osiowych, jednak w praktyce często zamiast łożyska C3 są montowane zwykłe i też hulają.

TNG - oznaczenie koszyka z tworzywa sztucznego- starsze miały koszyki metalowe. Ponoć te plastiki są lepsze, zwłaszcza, że cichsze, ale jak dla mnie co metal to metal.

Kolejna drobna sprawa to sprawa nie tylko typ stary/nowszy/jeszcze nowszy... ale też model w rozumieniu do czego to było skonstruowane - niby wszystkie są takie same, ale jednak były rozróżniane... np:
- model B02, miał przełożenie napędu szybkościomierza 5/17
- model 20, miał przełożenie 5/19
- model A13.3, miał przełożenie 8/18

(Ten A13.3 to jest IV wzmocniona od Lublina)

B02 była do Warszawy
20 była do Warszawy i Nysy
co i jak jeszcze, to trzeba poszperać po literaturze... różne przełożenia, wynikały oczywiście, z różnych wymiarów kół i przełożeń mostu.

Dla przykładu podaję listę skrzyń które demontowaliśmy:

Kod:

Model Numer Odlew Typ
20 228700 4 X 67 1
03 081377 27 II 68 1
17 261347 28 I 79 2
20 293702 21 IV 80 2
16 236481 2 X 8(Cool? 3
16 354251 21 I 89 3
15 389622 8 XI 89 3


Pozdrawiamy Marian i Phinek! Smile


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Marian dnia Śro 11:28, 09 Sty 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lesiu




Dołączył: 08 Sty 2013
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Pią 9:02, 08 Mar 2013    Temat postu:

Temat i robota w pełni profesjonalne. Może posiadasz taki poradnik do skrzyni biegów montowanych w Syrenach 105.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
PONY007
Administrator



Dołączył: 07 Sty 2013
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kalisz / Łódź

PostWysłany: Pią 9:19, 08 Mar 2013    Temat postu:

Niestety nie posiadam- ale robiłem w skrzyni Syreny i jest to strasznie upierdliwa praca, dużo trudniejsza niż inne skrzynie- przez regulacje płytkową.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
PONY007
Administrator



Dołączył: 07 Sty 2013
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kalisz / Łódź

PostWysłany: Śro 21:24, 18 Wrz 2013    Temat postu:

Wpadł mi w ręce chyba starszy niż w zwykle egzemplarz skrzyni- mam parę fotek na szybko. Za parę dni, jak farba wyschnie (a ta jest ciekawa- zielona, jakby miętowa) to zaprezentuje w całości. Chodzi o to, że większość starych skrzyń jakie są datowane i oznaczane zaczynają się właśnie w okolicach 65 roku. Ta którą widać na zdjęciach nie ma żadnych oznaczeń w odlewie, jest jedynie ręcznie wybity numer- 8XXXX (wydaje się niski) oraz dwa również wybijane znaczki KJ. Skrzynia na 100% pochodzi z samochodu Warszawa M20. Bardzo wygodne są śruby spustowe oleju- na kwadrat 17, ale typ "męski" więc można odkręcić zwykłym kluczem. Z zewnątrz skrzynia była srebrna- a w środku zaskoczenie- nieznany mi dotąd odcień zielonego. W mieszalni lakierów sprzedawca wymieszał mi (ręcznie, pigmentem) praktycznie identyczną emalię, zaprezentuję.

Drugim bardzo dużym dla mnie zaskoczeniem jest stan skrzyni- olej w niej był niczym smoła, teraz myślę, że to bardziej jakaś konserwacja, w każdym razie jest w pięknym stanie, zero zużycia.
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
(gruntowanie)
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Pokrywy nie rozbierałem ponieważ jest fabrycznie nowa. W wolnej chwili złożę jeszcze jedną sztukę, uzbierało się tych części i trzeba robić zapasy już "w całości" - na półkę.
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez PONY007 dnia Śro 22:09, 18 Wrz 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marian




Dołączył: 08 Sty 2013
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 10:28, 19 Wrz 2013    Temat postu:

Porób dużo fotek i porównaj części, czy też są takie, jak my znaleźliśmy w starym typie. Łożyskowanie wałka głównego w wałku sprzęgłowym na wałeczkach?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
PONY007
Administrator



Dołączył: 07 Sty 2013
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kalisz / Łódź

PostWysłany: Czw 11:24, 19 Wrz 2013    Temat postu:

Dokładnie, wszystkie luzem, inną rzeczą która mnie zaskoczyła to przedni uszczelniacz skrzyni- zwykle jest wąska korkowa uszczelka, w tym typie jest tak samo, ale uszczelniacz jest masywniejszy i jest na niego specjalne, głębokie podcięcie w wałku sprzęgłowym. Rurka dystansowa łożysk choinki też ma zaokrąglone rogi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marian




Dołączył: 08 Sty 2013
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 14:28, 19 Wrz 2013    Temat postu:

Możesz zrobić zdjęcie tego wałka sprzęgłowego? Może to podcięcie pod pierścień osadczy, którego nie ma? Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
PONY007
Administrator



Dołączył: 07 Sty 2013
Posty: 322
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kalisz / Łódź

PostWysłany: Czw 14:30, 19 Wrz 2013    Temat postu:

W sobotę zrobię dokładne zdjęcia wszystkiego, farba powinna wyschnąć
Smile Rowek jest szeroki i półkulisty, na pewno pod uszczelkęSmile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.odrdzewiacz.fora.pl Strona Główna -> Mechanika Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin